wtorek, 19 lutego 2013

Co pani narobiła?

W sobotę wyszłam z Małym na spacer. Pogoda paskudna, wilgotno, wietrznie... no i ta chlapa wszędzie, ale cóż dla niego to i tak wielka sprawa.

Na placu zabaw nudy, więc poszliśmy wkoło bloku. Gdy już zbliżaliśmy się do klatki, Mały próbował naskoczyć na przy parkingowe, pośniegowe błoto. Oczywiście ujechał i calusieńki był umorusany. Doskoczyłam do niego szybko i "uratowałam" twarz chusteczkami, bo reszty uratować nie zdołałam.

I tak miałam robić pranie. Co za różnica jedna, czy dwie rzeczy więcej?

Synkowi się spodobało taplanie w błotku i postanowił dojść do domu zaliczając imponującym skokiem, wszystkie kałuże.

W tym momencie mijała nas mama z kilkuletnią córką. Dziewczynka ubrana ślicznie. W kremową kurteczkę, białą czapkę i rękawiczki, różowe rajstopki... Pyta mamy:

- a dlaczego ten chłopczyk skacze w kałuży?
- Bo chłopczyki tak lubią się czasem wybrudzić - odpowiedziała jej mama.
- ja też lubię! - Dziewczynka wyrwała się mamie i wskoczyła do kałuży. Na nieszczęście poślizgnęła się i przewróciła na pupę.

Mama wyszarpała ją z tej kałuży. Dała kilka klapsów. Nakrzyczała... a na koniec wyskoczyła na mnie:

-widzi pani, co pani narobiła?!

Yyyyy

?

Bo to oczywiste jest, że jestem odpowiedzialna za zachowanie jej córki.
Ba! Jestem odpowiedzialna za jej zachowanie w stosunku do córki!
A mój Synek to daje zły przykład i deprawuje dzieci, pokazując zakazaną zabawę w taplanie w błotku!





42 komentarze:

  1. jak to mówią brudne dzieci , szczęśliwe dzieci :)
    Twój syn to szczęściarz , a dziewczynki tylko szkoda
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli miałabym wybierać pomiędzy dwoma Mamami, tooo wybieram Ciebie :D ;) A tak na poważnie, to współczuję dzieciom wychowywanym wg schematu: nie wolno Ci brudzić siebie i otoczenia. Cały urok w takiej pogodzie, to chodzenie po kałużach właśnie :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci dziela sie na czyste i szczesliwe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że niektórzy traktują dzieci, jak laleczki do przebierania i pokazywania...

    OdpowiedzUsuń
  5. Za to, że uderzyła swoje dziecko, zrąbałabym ją od góry do dołu. A najchętniej przyłożyła, żeby zobaczyła, jak to jest fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. dzieci wolą się bawić niż tylko ładnie wyglądać...

    OdpowiedzUsuń
  7. bo dziecko to tylko za rączkę i ma się nie ubrudzić :D

    ehhhh

    wiadomo że żeby dobrze się bawić trzeba się czasem pobrudzić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecież lubią takie zabawy i nic w tym dziwnego ;)
    Pralki istnieją :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Musiała znaleźć winnego, padło na Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masakra ... Rozumiem, że nie zawsze dziecko może się pobrudzić no ale bez przesady ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiamy się taplać w błotku! Oboje z Synkiem :-) Często bawimy się w Świnkę Peppę :-)
    Serdeczne i szczere wyrazy współczucia dla biednej dziewczynki!!!
    A Wam... wszystkiego wesołego życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie to przykre :-( biedna mała :-(

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam komentarze obcych :D
    trzeba było się taplać w domu, a nie dzieci obce demoralizować!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie popieram zachowania mamy dziewczynki ale jestem w stanie zrozumiec jej zdenerwowanie. I nie zgadzam sie z powiedzeniem ze dzieci dziela sie na czyste i szczesliwe - rozumiem ze czyste jest nieszczesliwe tak ? A moze mama szła do kogos w odwiedziny dlatego mała była odświetnie ubrana ? Zatem bicia nie popieram jednak nie popieram tez tekstow typu brudne to szczesliwe . Niesadze by ktoras z Was np idac na przyjecie do rodziny ucieszyla sie ze jej ładnie ubrane dziecko sie utaplało w błocie. A mama musiała wyładować na kims flustrację wiec znalazla Ciebie, cóż bezsilność wziela gore.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale numer!
    Dzięki Tobie dziewczynka być może po raz 1 i ostatni "użyła" uroków dzieciństwa!

    OdpowiedzUsuń
  16. Biedna dziewczynka...a przecież wiadomo, dzieci "brudne" to dzieci szczęśliwe :). Zadziwiają mnie pomysły jasnych ciuszków dla dzieci, a później afera, że się pobrudziło...

    OdpowiedzUsuń
  17. Masakra :DDD tylko szkoda tej dziewczynki:/

    OdpowiedzUsuń
  18. My uwielbiamy taplać się w błocie i uważam to za nieodłączną część dzieciństwa. Moje dziecko jest zwykle najbardziej umorusane na placu zabaw. Wynegocjowałam z nim jedynie tyle, że nie wskakuje do kałuży zimą jeśli nie ma na nogach ocieplanych kaloszy.A jeśli idziemy w odwiedziny? Syn wie, ze wtedy ma się raczej nie brudzić. Rozumiem. Podejrzewam, że ta dziewczynka była z tych, którym mama zawsze tego zakazuje i po prostu była niewyżyta.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiesz co! Jak Ty mogłaś!! I teraz trzeba będzie kupić nowe różowe rajstopki :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jejku biedna dziewczynka.
    A mnie na studiach pedagogicznych uczyli, że dzieci dzielą się na te czyste i na te szczęśliwe.

    OdpowiedzUsuń
  21. brudne dziecko = szczęśliwe dziecko:) taka jest nasza zasada:)

    OdpowiedzUsuń
  22. o matko i córko! Rozumiem że mogła ją najść irytacja ale żeby dziecko pobić i winnych szukać :(
    Myślę że gdyby dziewczynka chociaż raz mogła się wytaplać i miała by tłumaczone kiedy można to robić a kiedy nie to by raczej tak nie postąpiła.

    OdpowiedzUsuń
  23. Biedna kobieta... Nie daje sobie rady sama z sobą i na innych zwala..

    OdpowiedzUsuń
  24. ooo matko... aż nie wiem czy się śmiać czy płakać?;)

    OdpowiedzUsuń
  25. wrrrja bym tej ani nagadała hehe ja tez pozwalam synkowi taplac się w kałużach czasami bo co to ma dziecko nie miec radości z zycia niech wie ze miało fajne dzieciństwo i wesołe bo mógł w kaluzy sie uchlapać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nawet się takimi rzeczami nie przejmuj bo jakbym takiego kogoś na swej drodze spotkała to bym się zapytała co pani narobiła podnosząc rękę na bezbronne niczemu winne dziecko.
    Niektórzy naprawdę potrzebują specjalistów albo więcej luźnego podejścia do życia!

    Życzymy dużo chwil oblanych soczystym błotkiem :D :*

    OdpowiedzUsuń
  27. POZDRAWIAM I POLECAM

    http://inspiracjestylizacjedzieciece.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. dobre! haha.
    masz szczęście do takich "akcji".

    OdpowiedzUsuń
  29. jestem zdecydowanie przeciwna biciu dzieci, aż płakać się chce czytając to

    OdpowiedzUsuń
  30. Twój syn to szczęściarz:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szkoda ze niektórym tak łatwo przychodzi ocenianie innych i pisanie ze dziewczynka na pewno jest nieszczesliwa i nigdy sie nie brudzila.Jedna sytuacja a niektorzy już tyle wiedza o tej rodzinie ... smutne. Juz widze jak kazda z Was nagradza dziecko za to ze tak zrobilo np idac w gosci...Nie mowie o biciu ale o odrobinie wczucia sie w realia tamtej sytuacji.Sama bylabym zła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko:D jestem taka jedna wariatka co powiedziałaby to samo jak by mi dziecko pomalpowalo po innym i wlazlo w BEZOWEJ(przeciez bloto sie juz nigdy z tego nie spierze jak sie w tej chwili nie zapierze!) kurteczce do wielkiego blota... szlag by mnie trafil. Sorry ale nie uwazam tego za zabawe;p jest to dosc slabo zabawne chyba ze w gumowym kombinezonie(o ile taki istnieje). Ja jestem z tych "nieeeeee tam nie idziemyy, to brudne, be" i nie uwazam, że moje dziecko trafi przez to dziecinstwo. Nie chce zeby nazarla sie blota z psia kupa jak poleci na takie cos na twarz, albo nie chce sluchac placzu po wywaleniu sie po poslizgu. O! i linczujcie! ale jak bym Ci w zlosci pewnie rzuciła sztyletujace spojrzenie i powiedziala, "Widzisz Natasza, i wlasnie tak nie sie nie robi, chlopiec daje zly przyklad, nie rob tak jak on" Raczej nie uderzylabym tekstem w matke bezposrednio;)

      Usuń
    2. Moje dziecko tez daje zły przykład. Tez jestem z tych matek co proszą " Nie wchodź w kałuże", a on wchodzi z największym impetem jaki jest możliwy. U mnie to nie kwestia brudnych ubrań, a raczej tego że mały non stop cos mi łapie. Ale co ja mogę? Wznosze oczy do nieba, tłumaczę i tak wychodzi na to że młody minie 5 kałuż a w 6 wskoczy.

      Usuń
  32. Spoko....najlepiej przywalić dziecku....
    Ja podejrzewam jakie wkurzenie ogarnęło tamtą kobietę...Sama się wnerwiam jak mi się Młoda czymś upaćka np tuż przed wyjściem, ale to nie jest powód do bicia dziecka...No i już na pewno nie Twoja wina...

    OdpowiedzUsuń
  33. Hahaha, ale ty to jesteś no... :P

    OdpowiedzUsuń
  34. I Ty nie zaproponowałaś tej Pani pralni w ramach pokuty? No wiesz, co z Ciebie za człowiek?! :P

    OdpowiedzUsuń