poniedziałek, 23 lipca 2012

Mama mówi...

Ostatni tydzień z moim Synkiem to była istna szkoła przetrwania. Takiego toru z przeszkodami to ja już dawno nie miałam. Płacz, fochy, zmienne nastroje, niepohamowany apetyt... dużo tego jak na moją skromną osobę.

Na szczęście widać światełko w tunelu. Nadciągają zmiany. I znów mogę się w czoło stuknąć bo zapomniałam, ze dzieci wciąż przechodzą skoki rozwojowe. Nasz kolejny dobiega końca. Wraca uśmiech, chęć do zabawy i poznawania świata. Dziecko odzyskałam wraz z nowymi zdolnościami.

Synek wykonuje moje polecenia DOKŁADNIE. Robi kropka w kropkę to o co go proszę. Jak to jest, że w tydzień tak zmądrzał? 

Mama mówi "Przynieś butelkę"
Synek idzie i wyciąga z szafki butelkę, a potem mi ją podaje

Mama mówi "Czas na kąpiel"
Synek bierze tatę za rękę i idzie pod drzwi łazienki. Palecem wskazuje na światło, które trzeba zaświecić a po wejściu na kurek z wodą...

Mama mówi "Zrobiłeś kupę"
Synek przynosi matę do przebrania i na pieluchy pokazuje

Mama mówi "Idziemy na spacer"
Synek sam sandałki zakłada

Mama mówi "Włącz telewizor"
Bierze pilota i załącza a potem mi pilota oddaje

Mama mówi.... tyle słów, poleceń, próśb i wszystkie są zrozumiałe!

Potrafię skomunikować się z własnym dzieckiem! ŁOŁ co za kosmos!

12 komentarzy:

  1. Super :) Już nie mogę się doczekać tego etapu z Fabianem :) Gratulacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ty jesteś wielka szefowa teraz :)) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie, ja na razie nie umiem sobie tego wyobrazić u nas :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacja, że po takich "przebojach" takie wspaniałe umiejętności nadchodzą :)
    Może i u nas tak będzie, bo Synek też ostatnio awanturnik nie z tej ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hahaha no dobrze Hafija napisala, szefowa jak sie PACZY:D
    i u nas wczorja byl potwor! a dzisiaj rozesmiany aniolek! mam nadzieje ze juz taka pozostanie bo tych piskow juz sie zniesc nie da!

    OdpowiedzUsuń
  6. :) a nie masz czasami wrażenia, że próbuje udawać że nie rozumie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. rzadzisz Mamuśka!
    gratuluję za wielki postęp.

    OdpowiedzUsuń
  8. o ja :D gratulujemy !!!
    ja dziś byłam w szoku kiedy Arianna znów uciekała mi po kanapie a ja powiedziałam do niej, no chodź połóż się tu kolo mamusi , a ona przyszła i się położyła obok na poduszce, szok przeżyłam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajnie!!! Też już tak chcę rozmawiać z moim dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny przełom czekam na taki. Choć już teraz młody wykazuje zrozumienie "jak mu się zachce" :)

    OdpowiedzUsuń