niedziela, 15 lipca 2012

Co warto wiedzieć o Rotawirusie

Informacje zawarte w dzisiejszym poście pochodzą z: Internetu, broszur dot. szczepień i zakażeń wirusowych oraz rozmów przeprowadzonych z lekarzami, pielęgniarkami, rodzicami chorych dzieci w szpitalu.

Co to są Rotawirusy?

To grupa wirusów o kolistym kształcie (łac. rota = koło) będąca najczęstszą przyczyną biegunki u dzieci i niemowląt.

Chorobę wywołuje co najmniej pięć szczepów wirusa. Zachorowanie na jeden z nich nie chroni przed kolejnymi zachorowaniami.

Wirus rozprzestrzenia się drogą pokarmową i kropelkową. 

Prawie wszystkie dzieci do 5 roku życia (ok 95%) przechodzą zakażenie wirusowe, choć u nie każdego dziecka ma postać objawową. Objawy dotyczą 1 na 7 dzieci.

Zakażenie Rotawirusem najbardziej niebezpieczne jest dla dzieci poniżej 6 miesiąca życia, z powodu szybkiego  odwodnienia organizmu.

Czy to Rotawisus czyli objawy?

1. Wystąpiła gorączka (może być niewielka lub bardzo wysoka)
2. Wystąpiły wymioty (min. 4 na dobę) trwające 1-2 dni
3. Pojawia się biegunka (od luźnych stolców po całkiem wodniste), która może trwać nawet do 10 dni.

Choroba ustępuje samoistnie po 3-9 dniach. Najpoważniejszym zagrożeniem jest odwodnienie organizmu dziecka.

Leczenie: nawadnianie i przyjmowanie leków osłonowych.

Szczepienia:

Na rynku dostępne są dwie szczepionki doustne: dwudawkowa (przyjmowana do 24 tyg. życia) oraz trzydawkowa (do 26 tyg. życia)

Nie szczepi się starszych dzieci oraz dorosłych

Szczepienie daje ochronę na 2-3 lata. 

Cena szczepionki to koszt 500-700 zł 

Największe kontrowersje wokół szczepienia: 
Sama nie szczepiłam. Gdy wylądowaliśmy w szpitalu pojawił się wyrzut sumienia, ale... okazało się, że połowa dzieci na oddziale jest szczepiona na Rotawirusy. Dlaczego więc dzieci zachorowały?
Szczepionka niestety doskonała nie jest: pierwszą wadą, jest to, że działa krótko (na oddziale znajdowało się nawet 20 miesięczne dziecko, po szczepiące z ostrą biegunką). Jest doustna przez co nie ma się pewności, że maleńkie dziecko połknie całą dawkę lub nie zwróci (zwymiotuje czy uleje) dawki zanim się wchłonie.

Ciekawostki:

Ostra biegunka rotawirusowa  w Polsce jest przyczyną 80 zgonów dzieci rocznie. 
6500 dzieci trzeba hospitalizować przy czym samych zachorowań odnotowuje się 207500.

Przechorowanie chroni dziecko już na całe życie (kolejne zakażenia 90% dzieci przechodzi bezobjawowo).




Mamo! Jeśli Twoje dziecko ma objawy zakażenia rotawirusowego, nie ryzykuj odwodnienia! Jedź do szpitala!






17 komentarzy:

  1. Ja nie szczepiłam :)
    Dodam od siebie, że dzieci KP przechodzą infekcje lżej i jeżeli wymagają hospitalizacji to jest ona krótsza, a często bywa, że infekcja jest bezobjawowa. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja! Zapomniałam wspomnieć, że karmienie piersią chroni przed zakażeniem! Dzięki za czujność :)))

      Usuń
    2. Koleżanka karmiła piersią obu Synów do 3 lat, każdy z nich miał rotawirusa i obaj byli po tygodniu w szpitalu, przechodzili go bardzo źle. Myślę, że trzeba się z tym liczyć, że szczepienie uchroni, ale nie zawsze, podobnie jak z ospą. Ja uważam natomiast, że jeśli jest jakakolwiek szansa, by uchroniła, to pieniądze nie mają tu znaczenia. Widziałam kilkinastomiesięcznego bratanka z rotawirusem w szpitalu, lejącego się przez ręce, pod kroplówką, bez przerwy płaczącego. Zrobiłabym wszystko by uchronić moje dziecko przed taką sytuacją.

      Usuń
  2. Czyli szczepić czy nie szczepić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. decyzja należy do ciebie... niestety. Ja nic nie doradzę.

      Usuń
  3. Ja szczepię ( mały 3 dni temu przyjął pierwsza dawkę do ustna. Wybraliśmy z mężem opcję 3-ch szczepionek. Tu w krk szczepionki są troszkę tańsze ( 300-400zł za jedną).Nasz lekarz polecił nam szczepienie na rota, a mamy do niego pełne zaufanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja miała 3 razy rota i uodporniła się już na niego. Podczas pobytu na oddziale wszyscy mieli rota a moja nie nawet na sali były dzieci z rota. Fakt jest to cholernie nieprzyjemna choroba i dla dziecka i dla matki.
    Mojej koleżanki syn jak brał szczepionkę po 30 min zwymiotował i 600 poszło ...

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też nie szczepiłam, na razie nic nam się takiego nie przytrafiło. pomocny post. pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie szczepię.dzieci niech się samodzielnie uodparniają.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja nie szczepiłam. spotkałam się z opiniami, że szczepionka jest podawana na jeden wirus, a zaatakować może drugi.
    co osoba to opinia.

    OdpowiedzUsuń
  8. mój syn był karmiony piersią 10 miesięcy. w 11 miesiącu miał kontakt z dzieckiem ok. 6 miesięcznym nie karmionym piersią (do 4m KP) chorym na rota. Nie zaraził się, a przynajmniej nie było widocznych żadnych objawów. Drżałam, bo karmienie piersią chroni tylko wówczas kiedy trwa - tak mówią moje źródła. W tej chwili uważam, że szczepionka i długie karmienie piersią go uchroniło. Młodsze dziecko też było szczepione i dzięki temu nie musiało być hospitalizowane. wyjątkowo łagodnie przeszło chorobę, bo objawiało się tylko luźnymi i częstszymi stolcami. Nie żałuję szczepionki, a po tym incydencie przekonałam się nawet do szczepienia na pneumokoki. NIe przekonuje mnie argument, że szczepione i tak chorują, nigdy nie wiesz czy dziecko zachoruje czy nie i w jakiej postaci objawi się choroba. Ja zrobiłam wszystko co możliwe by osłabić "wroga" lub go zupełnie unicestwić - że tak to ujmę w słowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. aha i my chyba płaciliśmy za szczepionkę 290 zł ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o przepraszam, za jedną dawkę - RACJA ! :)

      Usuń
  10. ja szczepiłam i karmiłam; chorował już ale na roty na szczęście nie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Decyzja czy szczepić czy nie szczepić należy do rodziców!!!


    Ja rozmawiałam z kilkoma lekarzami i ostatecznie odradzano mi szczepienie na ROTA. Nie szczepiłam.

    Ważne jest to by dokładnie myć wszystkie owoce, myć ręce po przyjściu do domu!

    W domu mieliśmy 1 przypadek gdzie mógł wystąpić rotawirus bo lekarz tego nie zdiagnozował jako rotawirus. Ale były i wymioty i biegunka. Starsze dziecko mniej się męczy ale jak sobie przypomnę Norberta miał wtedy 8 miesięcy to w życiu tak się nie bałam. Plusem było to że pięknie pił elektrolity oczywiście lekarz pod ręką i obyło się bez szpitala ....

    Tez jestem zdania że biegunka i wymioty wymagają czujności!!! Szybkiego działania i konsultacji lekarskiej. Im dziecko młodsze tym trzeba być bardziej czujnym!

    Co do karmieni piersią dyskutować nie będę ale Gabrysia była karmiona systemem mieszanym, Norb na początku tylko i wyłącznie cycuch a to właśnie On mi choruje!! Gabi do 1,5 roku miała może z raz katar... a Norb zaliczył już kilka antybiotyków bo ciągle się coś go czepia i nie nie mam przewrażliwionej pediatry co wciska antybiotyk ;-) dodatkowo każdy lek konsultuje z dwoma lekarzami w rodzinie ...

    OdpowiedzUsuń
  12. kupa bardzo mądrych info.......

    ja zaszczepiłam, jakoś nie przeraził mnie koszt tych szczepionek...

    moje dziecko ma skończone 2 lata. nie zaliczyło takiej biegunki wcale.

    ale to chyba kwestia odporności. moje dziecko jest hardcorem odpornościowym i wygraną na loterii jeśli chodzi o zdrowie;)) taką chorobę z wysoką gorączką miał zaledwie 2 razy w życiu. katarek czy kaszelek zwykłe przeziębienie to u niego rzadkość. nie pamiętam kiedy ost raz miał, 3dniówki - infekcji w b wysoką goraczką a potem wysypką którą mają zwykle dzieci ok półroczne - też nie zaliczył

    życzę każemy by miał takie dziecko - żal dupę ściska jak się patrzy jak maluszek cierpi i leki dla dzieci są drogie.

    ja nie wiem czy to kwestia szczepień czy nie. ktoś chce zaszczepić - jego wybór, przymusu nie ma ani na rota ani na inne które nie są tymi obowiązkowymi. jak widać dzieci różne są jedne mimo szczepień i tak chorują inne nie.... nie wiem od czego to zależy. cena nie jest taka że można by bez żalu wydać jak ktoś ma mniejszy budżet

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczepionka na Rota służy głównie zbijaniu kokosów przez firmy farmaceutyczne. Wirusy mutują i wiele szczepionych dzieci choruje, bo szczepionka nie zawiera wszystkich szczepów. Myślę też, że jeśli dziecko nie ma problemów z odpornością to przy rozsądnym postępowaniu rodziców można uniknąć wizyty w szpitalu.
    Popieram wypowiedź Hafiji. Mleko matki jest najlepszą szczepionką. Wiem, że nie każda kobieta może karmić, ale myślę, że nawet wówczas szczepienie na rota jest zbędne.

    OdpowiedzUsuń