poniedziałek, 23 września 2013

Zmiany.

Lubię jesień, bo po rozleniwiającym lecie przynosi zmiany. Zmiany w pogodzie, w stylu życia, w spojrzeniu na rzeczywistość.

Moja jesień przynosi mi w tym roku oddech... wtłacza mi świeże powietrze prosto do płuc. Nabieram wiatru w żagle.

Wiem, że u mnie ostatnio cisza, niemal jak makiem zasiał, ale... mam na głowie teraz tyle projektów, że nie bardzo jestem w stanie zebrać siły na sklecenie kilku zdań. Myślę też, że takie oderwanie się, pozwala złapać dystans. Ja go z całą pewnością złapałam.

Teraz nowe obowiązki i współprace wypełniają mój czas. Uwaga ucieka w zupełnie inne miejsca. Ale i o blogu nie zapomniałam wcale, choć chyba dojrzałam do paru zmian.

Właśnie wróciłam z naprawdę udanego szkolenia we Wrocławiu. W najbliższym czasie napiszę więcej. Teraz powiem jedynie, że przeżyłam pierwszą noc bez Małego. I on przeżył beze mnie. Nie wiem co mnie bardziej zaskoczyło, ale chyba jesteśmy gotowi na samodzielność. Małą separację... A Wrocław... no cóż zaczarował mnie, po raz kolejny :)

Zmiany. Przyszedł czas, by zakasać rękawy i wziąć się do roboty ;)


I nie zapomnijcie o konkursie. Farby są fantastyczne!



14 komentarzy:

  1. zmiany są potrzebne. Najfajniejsze są te pozytywne :) u nas też wielkie zmiany, bo od października Mały idzie do przedszkola. W głowie mam milion myśli jak to będzie. Jakoś być musi... On się usamodzielni, a ja muszę się rozejrzeć za jakąś pracą. Stresa mam wielkiego, ale cóż, takie życie

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh... kiedy u mnie taka noc nastąpi... może też mi.ją jesień przyniesie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzielna mamuśka :D brawo, że dałaś radę bez synka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę powodzenia we wszystkich projektach!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. mam 3 noce bez E za sobą, jedną na weselu znajomych i dwie gdy rodziłam H.
    fajnie tak czasami odpocząć, mimo tęsknoty był tez odpoczynek taki psychiczny.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez zmiany w naszym zyciu musze wprowadzic, za Twoje trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. aaaa jestem ciekawa co to takiego, bo albo przeoczyłam, albo nie pisałas :) trzymam kciuki oczywiście i rozumiem Cię bardzo !
    :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Super ! Najważniejsze mieć pozytywne nastawienie, a Tobie go nie brakuje. Jaka jestem ciekawa zmian !!

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jeszcze takiej nocy nie mialam, ale kto wie...:) w każdym razie dobze, że Wam wyszło na dobre:D i ciekawa jestem zapowiadanych zmian...

    OdpowiedzUsuń
  10. i mnie oderwanie od bloga pozwoliło złapać dystans

    OdpowiedzUsuń
  11. Czekam na te nowe projekty.:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. super zmiany na lepsze może i u mnie też będą zmainy :D

    OdpowiedzUsuń