poniedziałek, 9 września 2013

Po raz drugi... czyli Spotkanie Mam Blogerek

Nawet nie wiecie jak z jak ogromną radością wzięłam udział w drugim Spotkaniu Mam Blogerek, tym razem organizowanym w Krakowie...


Spotkałyśmy się w uroczym miejscu zwanym Czułym Barbarzyńcą...  Tuż przy Wiśle, zaraz pod Wawelem...

Już wczoraj chciałam się zabrać do tej krótkiej notki, ale tyle emocji, że... musiałam odespać ;)

Pamiętam jak bardzo przeżywałam pierwsze spotkanie... pamiętam te uśmiechnięte twarze dziewczyn... tę konfrontację blog-real. Jak dziś!

Trochę bałam się czy spotkanie nr 2. też wywoła takie emocje... I nic a nic się nie zawiodłam. A myślałam, że odporniejsza będę. Jednak gdy stanęłam przed miejscem docelowym... nogi zrobiły mi się miękkie... Gdy zobaczyłam te mamy... z pociechami... czasem z mężami... szukałam znajomych twarzy. I znalazłam!

Organizatorki!
Panna Mi, Potwora Wózkowa, które najwyraźniej rozwinęły skrzydła... I pamiętam je jeszcze takie zestresowane, lekko dygoczące... Teraz to super-power-pewne siebie kobietki. Stanęły na wysokości zadania i zorganizowały spotkanie jakiego nie powstydziłby się profesjonalista!

I pewnie, że miały wsparcie, dziewczyn z Happiness is easy oraz Znaczki jak Robaczki. I dobrze, że miały, bo dzięki temu ogarnięcie tak dużego tematu było możliwe.

Brawo!

A co się działo, dokładnie opowiem, następnym razem :)))

10 komentarzy:

  1. No i w końcu mogłyśmy pogadać ;))
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. i pogoda też jak na zamówienie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Wam dobrze :D ale Wam zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę doczekać się relacji ;) Nic, może na kolejną edycję uda mi się dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. My tym razem mało porozmawiałyśmy, ale wierzę, że jeszcze będzie okazja do nadrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wspomnienia mamy podobne, bo to spotkanie było fatystyczne:) choć nie z każdym dało się porozmawiać - tyle się działo, tyle wspaniałych Mam i ich dzieci, będę baaaardzo miło wspominać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Było fantastycznie.
    Miło poznać optymistyczne mamy, mające pasje i radość ze spotkania.
    Szkoda, że nie porozmawiałyśmy.
    Jakoś chłonęłam chwile w tym miejscu.

    OdpowiedzUsuń