Kto by dziś chciał stać przy garach po wczorajszym świętowaniu? Z drugiej strony... pyszny i pożywny obiad i do tego ekspresowy nie byłby zły.
Pomyślałam o tym już wczoraj i zrobiłam (na wczoraj w sumie też) tartę wg Pascala.
Szybka tarta z łososiem, mozzarellą i pomidorami.
Przepis znajdziecie TU.
Po pierwsze. Danie jest naprawdę szybkie i nie wymaga specjalnego przygotowania. Wykładamy ciasto, uzupełniamy składnikami, wkładamy do piekarnika. Ot cała filozofia..
Po drugie. Uwielbiam łososia.
Po trzecie: nie chcę wiedzieć ile to ma kalorii. Pozornie wygląda lekko i niewinnie, ale... mozzarella... śmietana 30%... ech...
Danie może nie bardzo wyszukane w smaku, ale przyjemne...
Smacznego!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pascal. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 marca 2014
niedziela, 16 lutego 2014
Eskalopki czyli Pascal na bis.
Książka Pascal kontra Okrasa jest bardziej zaskakująca niż mi się wydawało. Dziś miał być Okrasa. Ale cóż... otwieram książkę, szukam przepisu, gotuję... i dopiero szukając linka do niego zorientowałam się, że to znów Pascal. Tak. Przepisy w książce nie są podzielone na strony... tzn. z jednej strony jeden, z drugiej drugi. Są wymieszane!.
Nic to zresztą nie szkodzi, bo przepis znów mnie urzekł, a na Okrasę też przyjdzie pora.
Eskalopki w cieście ze śliwkami
Przepis znajdziecie TU
Nie wyszły tak kształtne jak Pascala, ale to dlatego, że w ciasto wpakowałam kotleta giganta i bardzo się napracowałam by się zmieścił. Warto było.
Po raz kolejny urzekła mnie prostota tego smaku. Połączenie znane od lat: miód, musztarda, schab, boczek i śliwki. Wszystko zapakowane w ciasto francuskie. Danie proste i smaczne. W zasadzie nie wymaga towarzystwa niczego innego na talerzu, choć odrobina sałaty przełamuje smak (i kolor).
Z całą pewnością, eskalopki będę przyrządzać wg tego przepisu znacznie częściej.
Smacznego!
Nic to zresztą nie szkodzi, bo przepis znów mnie urzekł, a na Okrasę też przyjdzie pora.
Eskalopki w cieście ze śliwkami
Przepis znajdziecie TU
Nie wyszły tak kształtne jak Pascala, ale to dlatego, że w ciasto wpakowałam kotleta giganta i bardzo się napracowałam by się zmieścił. Warto było.
Po raz kolejny urzekła mnie prostota tego smaku. Połączenie znane od lat: miód, musztarda, schab, boczek i śliwki. Wszystko zapakowane w ciasto francuskie. Danie proste i smaczne. W zasadzie nie wymaga towarzystwa niczego innego na talerzu, choć odrobina sałaty przełamuje smak (i kolor).
Z całą pewnością, eskalopki będę przyrządzać wg tego przepisu znacznie częściej.
Smacznego!
niedziela, 9 lutego 2014
W kuchni z Pascalem
Dostałam w prezencie świątecznym książkę kucharską Pascal kontra Okrasa. Od teściowej dostałam... i chyba sama nie zdawała sobie sprawy jak wielką radość tym mi sprawiła. W kuchni czuję się dobrze. Przechodziłam różne etapy w poszukiwaniu odpowiednich dla siebie smaków, ale jedno jest niezmienne. Lubię kuchnię smaczną i zdrową, zbilansowaną kalorycznie, z dominacją "zielonych" czyli warzyw.
I tak się właśnie złożyło, że do nowego nabytku podeszłam z dużym entuzjazmem. Testuję przepis za przepisem, i co jeden to lepszy. Nawet całkiem spontanicznie powstała nowa tradycja... soboty z Pascalem/Okrasą. Zamierzam przerobić całą książkę, więc możecie śledzić jak mi idzie.
Wczoraj skusiłam się na Wieprzowe szaszłyki z surówką indyjską.
Przepis jest dostępny TU, więc nie będę kopiować.
Jest prosty, smaczny i w stylu jaki uwielbiam. Sałatka + dodatek z mięsa. W sam raz na rodzinny obiad, więc jeśli nie macie pomysłu na niedzielny posiłek to polecam.
Moja uwaga: Przepisy Pascala i Okrasy skalkulowane są na 4 dorosłe osoby. Hmm... 4 dorosłe i głodne osoby. Nauczyłam się już, że ilość składników muszę podzielić na dwa, a i tak jest aż nadto jeśli chodzi o naszą trójkę.
I tak się właśnie złożyło, że do nowego nabytku podeszłam z dużym entuzjazmem. Testuję przepis za przepisem, i co jeden to lepszy. Nawet całkiem spontanicznie powstała nowa tradycja... soboty z Pascalem/Okrasą. Zamierzam przerobić całą książkę, więc możecie śledzić jak mi idzie.
Wczoraj skusiłam się na Wieprzowe szaszłyki z surówką indyjską.
Przepis jest dostępny TU, więc nie będę kopiować.
Jest prosty, smaczny i w stylu jaki uwielbiam. Sałatka + dodatek z mięsa. W sam raz na rodzinny obiad, więc jeśli nie macie pomysłu na niedzielny posiłek to polecam.
Moja uwaga: Przepisy Pascala i Okrasy skalkulowane są na 4 dorosłe osoby. Hmm... 4 dorosłe i głodne osoby. Nauczyłam się już, że ilość składników muszę podzielić na dwa, a i tak jest aż nadto jeśli chodzi o naszą trójkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





